Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augustusa Watersa, następuje nagły zwrot akcji i okazuje się, że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo.
Ckliwa opowieść, czy historia z rakiem w tle? Jedno jest pewne. Sam muszisz się o tym przekonać.
Szesnastoletnia Hazel ma nieuleczalnego raka, zbyt troskliwych rodziców i grupę wsparcia.
Warta łez czy brania przykładu z Hazel? Dążenie do celu czy odpuszczać i przegrywać? Gdybym ja odpuściła w wielu sprawach nie grałabym na puzonie, gitarze i fortepianie, nie jeździłabym konno i nie czytałabym książek.
Ta książka jest życiowa. Aż przesiąkuje życiem codziennym. Pierwszy raz mam okazję wstawić się w sytuację dziewczyny nieuleczalnie chorej. Piękna, a zarazem smutna. Okrutna, a zarazem życiowa. Warta pieniędzy? TAK!
~Koniowata

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz