Carrie White jest inna niż jej rówieśnicy. Nie chodzi na prywatki, nie
interesują się nią chłopcy, stanowi obiekt kpin i docinków. Matka –
religijna fanatyczka – za wszelką cenę usiłuje uchronić ją przed
grzechem. Pewnego razu Carrie się jednak buntuje i idzie na szkolny bal.
Gdy tam pada ofiarą okrutnego żartu, rozpętuje się piekło... dziewczyna
jest telekinetką o olbrzymiej mocy, której postanawia użyć, by zemścić
się na prześladowcach. Ci, którzy ją dręczyli, gorzko tego pożałują.
Carrieta White jest telekinetyczką (TK). Kolejne dzieło Stephena Kinga. Polowałam na nią długo i nie żałuję! To jest taki bardziej horror jak dla mnie. Jej matka jest "zapaloną" chrześcijanką. Traktuje Carrie jak "diabelskie nasienie". To jest taka bardziej inna sytuacja niż ta, którą do tej pory znałam. Odnoszę wrażenie, że nie jest napisana na przykładzie innej książki. Ona przesiąkuje oryginalnością. Dzisiaj krótko i na temat bo nie mam czasu pisać.
~Koniowata

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz