wtorek, 14 lipca 2015

Carrie.

Carrie White jest inna niż jej rówieśnicy. Nie chodzi na prywatki, nie interesują się nią chłopcy, stanowi obiekt kpin i docinków. Matka – religijna fanatyczka – za wszelką cenę usiłuje uchronić ją przed grzechem. Pewnego razu Carrie się jednak buntuje i idzie na szkolny bal. Gdy tam pada ofiarą okrutnego żartu, rozpętuje się piekło... dziewczyna jest telekinetką o olbrzymiej mocy, której postanawia użyć, by zemścić się na prześladowcach. Ci, którzy ją dręczyli, gorzko tego pożałują.

Carrieta White jest telekinetyczką (TK). Kolejne dzieło Stephena Kinga. Polowałam na nią długo i nie żałuję! To jest taki bardziej horror jak dla mnie. Jej matka jest "zapaloną" chrześcijanką. Traktuje Carrie jak "diabelskie nasienie". To jest taka bardziej inna sytuacja niż ta, którą do tej pory znałam. Odnoszę wrażenie, że nie jest napisana na przykładzie innej książki. Ona przesiąkuje oryginalnością. Dzisiaj krótko i na temat bo nie mam czasu pisać.

~Koniowata 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz