
Mikołaj w przedziwny sposób trafia ze współczesnej Warszawy w sam wir dramatycznych wydarzeń powstania warszawskiego. Jego starszy brat Wojtek decyduje się na podróż, która zakończy się kilkadziesiąt lat wcześniej, aby wydostać Mikołaja z powrotem. W walczącej Warszawie chłopcy poznają na przemian smak zwycięstwa i gorycz porażki, dowiadują się, czym jest męstwo, prawdziwa przyjaźń i wielka miłość.
Akcja dzieje się między rokiem 1944, a przyszłością. W rocznicę powstania rodzice wysyłają swoich synów - Mikołaja i Wojtka na wystawę poświęconą temu wydarzeniu. Oni choć wychowani w patriotycznych warunkach jako dzieci - dla jednego z nich jest to ważne, a dla drugiego chłopaka - nie. Dla niego to ta sama uroczystość, a dla Mikołaja, który się nie przejmuje, że znajomi z klasy go zobaczą to jest ważne. Wojtek odwrotnie - bardzo przejmuje się swoim wyglądem, gadżetami elektronicznymi niż uczuciami patriotycznymi. Z chęcią pozbywa się Mikołaja, a sam idzie oglądać kolejny raz z rzędu kronikę. Wszystko po to żeby ukryć się przed znajomymi. Nagle w filmie ukazuje się bluza jego brata. Ale to nie możliwe, gdyż jest XXI wiek! W między czasie Mikołaj udaje się na kanały, które bardzo lubi. Co roku się nimi przechadza. Ale to nie są zwykłe kanały, gdyż przechodzi się nimi do powstania.
Kilka dni akcja dzieje się w roku 1944 i teraźniejszością. Wojtek poznaje miłość swojego życia i niestety wie, że jego wybranka zginie w powstaniu. Jest to niestety ciężka prawda. Na końcu drogi powracają do teraźniejszości i doceniają na każdym kroku wyczyny powstańców. Ich nastawienie do patriotyzmu się wzmacnia i zwiększa na każdym kroku.
Sięgnęłam po nią bo wydawała mi się inna niż reszta książek. Nie tylko po tytule, ale też po jej treści. Już samo to, że jest o powstaniu jest niezwykłe.
Wojtek - jak mógł się wstydzić swojego patriotyzmu?! Przecież to najważniejsze w miłości do kraju! Ale jednak jak zaczął doceniać co robili patrioci zmienił swoje zdanie. Przede wszystkim zmienił swoje nastawienie. Ale odniosłam wrażenie, że to się w nim długo nie utrzyma.
Mikołaj - ten od początku był patriotą. Widać to po nim. Nie obchodzi go co inni powiedzą. Tak się powinien zachowywać Wojtek, który jest od niego starszy!
Ogólnie książka mi się podobała. Była świetna! Takich książek o tej tematyce nie ma dużo. Daję jej gigantyczne 10 na 10 możliwych. To powinna być jako lektura szkolna. Ale nią nie jest. I szkoda. Ale to tylko moje zdanie. Jestem ciekawa jakie jest Wasze zdanie na temat tej książki. Czytaliście ją? Czytacie? Macie zamiar przeczytać? Napiszcie w komentarzu Wasze zdanie na jej temat.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz