piątek, 9 października 2015

Fangirl.

Wren i Cath to siostry bliźniaczki „podobne” do siebie jak ogień i woda. Wren chce w życiu spróbować wszystkiego. Lubi imprezować, randkować i poznawać nowych ludzi. Cath woli siedzieć w ich wspólnym pokoju i pisać fanfiction do książki, która zawładnęła całym jej światem. Jest fanką nastoletniego czarodzieja Simona Snowa. Wróć! Jest Prawdziwą Fanką, która… ma swoich własnych fanów, bo pisze fanfiki o Simonie.

 Poznajemy Cath - całkiem zatraconą w świecie Simona Snowa. Jej siostra jest przeciwieństwem - często pije, ciągle wychodzi ze swoją przyjaciółką. Cath ma współlokatorkę Reagan. Obie mocno kochają książki.

  Mimo że tak różne, dziewczyny są nierozłączne. Gdy bliźniaczki rozpoczynają naukę w college’u, ich drogi się rozchodzą – Wren nie chce już mieszkać z siostrą. Cath musi opuścić swój bezpieczny świat i stawić czoła rzeczywistości. Na swojej drodze spotyka Reagan (Cath prędzej dogadałaby się z Marsjaninem niż z nią) i wiecznie uśmiechniętego Levi’ego (czy on kiedyś zrozumie, co to jest przestrzeń osobista?) oraz panią profesor od kreatywnego pisania (która wszelkie fanfiki uważa za plagiaty).

Levi jest spokojną osobą, która od razu podbiła moje serce. Uwielbiam absolutnie każdą postać, która wyszła spod pióra Rowell - dobrze znanej autorki Eleonory i Parka. Jednakże każdy bohater jest wyjątkowy - Cath miewa napady paniki, Wren z czasem ciągle wychodzi na imprezy, Reagan jest od Cath starsza, i pracuje, ale nie przeszkadza to ,żeby starała się zaprzyjaźnić z Cath. Levi - on jest idealny.

 „Fangirl” to opowieść o przyjaźni wbrew różnicom i o trudnej sztuce dojrzewania. To historia o ludziach, którzy kochają książki tak bardzo, że stają się one ich całym światem. 

Ale nie licząc bohaterów, których wypisałam powyżej są też tacy, znacznie bardziej irytujący od ludzi szeleszczących papierkami od cukierków. Tym idealnym przykładem jest Nick - chłopak, który nie potrafi samodzielnie napisać jednego małego tekstu na zajęcia z pisania z panią Piper. Dlaczego? Bo nie potrafi. A dlaczego nie potrafi? Bo mu się nie chce. 

Porównując tę książkę do Eleonory i Parka wypadła słabo. Już sam fakt, że pierwsza książka była słaba to co dopiero druga? Bohaterów polubiłam, ale wędrówkę przez tę książkę przez 2 miesiące nie za bardzo mi się spodobała. Bo tu nie chodzi o jej grubość tylko o świat. Dla gimnazjalistki takiej jak ja wydaje się sztuczny i nie prawdziwy. 

Kim jest fangirl? Jeśli nią jesteś, to wiesz. Jeśli nią nie jesteś, nie zrozumiesz.

Ja na pewno nie jestem Fangirl. Nie mam żadnego ulubionego fandomu, nie piszę nie wiadomo ile fanfiction, ani nie mam wszystkich wydań tych samych książek. Moją naturę do książek można nazwać mianem podróżnika - przeczytam ok, ale idę po kolejną. Wolę nie przywiązywać się do bohaterów gdyż wiem, że w końcu przyjdzie taki moment, że autor złamie mi serce kończąc pisać daną serię czy trylogię co jest niezwykle dla mnie bolesne. 

Czyli podsumowując. Fangirl Rainbow Rowell nie jest ani dobrą książką ani złą. Jest po środku. Widziałam i słyszałam recenzję, które głoszą iż ta książka jest wręcz idealna. Ale nie dla mnie. Dla mnie jest sztuczna i nie prawdziwa. Nie zasługuje na tyle zachodu. Nie wiem dlaczego każdy wychwala ją nad niebiosa, każda osoba która twierdzi inaczej jest hejtowana. 

Czyli: świat mi się w tej książce nie podobał i na pewno do niego nie wrócę. To jest książka w stylu przygoda na jedną noc zakładając, że noc ma 48 godzin, a my na drugi dzień nie musimy nigdzie jechać. I że mamy duży, pyszny kubek parującej oraz gorącej kawy. Ostateczna ocena: 7,6/10p. A jakie jest wasze zdanie na ten temat?

4 komentarze:

  1. Ja bym chętnie sięgnęła po książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba po raz pierwszy zetknęłam się z dość neutralną opinią co do tej książki bo tak jak mówisz- bardzo dużo osób jest nią zachwycona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat mnie nie urzekła :) Ale napisz jak ją przeczytasz i wrażenia po niej :)

      Usuń