niedziela, 12 października 2014

Na ratunek Shanti.

Rodzina Mandersów  zmęczona życiem w dużym mieście przenosi się w górzyste rejony Szkocji - do niewielkiej wioski Finmory.   Główna bohaterka Jinny Manders jest kochającą zwierzęta niepookorną nastolatką.

Jinny ma tylko jedno marzenie  - chciałaby mieć własnego kucyka. Gdy jednak los stawia na jej drodze źle traktowaną przez cyrkowców klacz o imieniu Shanti, dziewczynka bez wahania postanawia jej pomóc. Choć wydaje się, że zwierzę nigdy jej nie zaufa, Jinny zrobi wszystko, żeby je ocalić.

 Książka ta liczy 212 stron. Patricia Leitch pomyślała o społeczności koniarzy. Bardzo jestem z tego powodu dla niej wdzięczna. Aktualnie seria liczy 6 książek. Poznajemy główną bohaterkę, czyli Jinny Manders, która mieszka z rodzicami i młodszym bratem w mieście. Prawdopodobnie jest nastolatką. Jinny zawsze marzyła o własnym koniu. W końcu nadaje się okazja do zdobycia własnego kopytniaka. Shanti - arabska klacz (imię cyrkowe - Yasmine <koń zabójca>) jest w niewoli w cyrku. Jinny zdaje sobie sprawę jak ją źle traktują. Shanti ma wypadek, następnie zostaje zlapana przez pana McKenzi itp. Na końcu czeka nas niespodzianka - Shanti zaprzyjaźniła się z Jinny, ale nie da się na niej jeździć. Przeczytałam ją w cały dzień :) Serdecznie polecam.

~Koniowata

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz