ALE JEJ DOM ZOSTAŁ DOSZCZĘTNIE ZNISZCZONY PRZEZ KAPITOL. TERAZ MIESZKA WRAZ Z MATKĄ I SIOSTRĄ W TRZYNASTCE - LEGENDARNYM PODZIEMNYM DYSTRYKCIE, KTÓRY WBREW WOLI KŁAMLIWEJ PROPAGANDZIE PRZETRWAŁ, A CO WIĘCEJ SZYKUJE SIĘ DO ROZPRAWY Z DYKTATORSKĄ WŁADZĄ.
KATNISS, MIMO POCZĄTKOWEJ NIECHĘCI, WYKOŃCZONA PSYCHICZNIE I FIZYCZNIE CIĘŻKIMI PRZEŻYCIAMI NA ARENIE, ZGADZA SIĘ ZOSTAĆ KOSOGŁOSEM - SYMBOLEM OPORU PRZECIW KAPITOLIŃSKIEMU TYRANOWI. ZADANIE TO JEDNAK NIE BĘDZIE ŁATWE, BO DZIEWCZYNIE PRZYJDZIE SIĘ MIERZYĆ NIE TYLKO Z ŻOŁNIERZAMI ZNIENAWIDZONEGO PREZYDENTA SNOWA, ALE TAKŻE Z WŁASNYMI DYLEMATAMI MORALNYMI. CZY PODCZAS WOJNY JEST MIEJSCE NA UCZUCIA, TAKIE JAK MIŁOŚĆ LUB WSPÓŁCZUCIE? GDZIE LEŻY GRANICA MIĘDZY WŁASNYM DOBREM A POŚWIĘCENIEM SIĘ DLA INNYCH? WRESZCIE - CZY WOJNA MOŻE NAPRAWDĘ USPRAWIEDLIWIĆ NAWET NAJBARDZIEJ OKRUTNE POSTĘPOWANIE WOBEC LUDZI?
Suzanne Collins - autorka ,,Kosogłosa" napisała dramatyczny koniec rewolucji. Nie będę spoilerować co to jest. Książka została podzielona (tak jak dwie poprzednie części) na 3 części czyli:
- część I - POPIOŁY
- część II - ATAK
- część III - ZABÓJCZYNI
W tym tomie nic nie przypomina poprzednich. Tam akcja toczyła się według utartego schematu i wiadomo było od początku, kto zwycięży. W „Kosogłosie” oczekujący powtórki tego szablonu boleśnie zderzą się z zaskoczeniem, jakie niesie nowa konstrukcja fabuły – świat Panem i sama Katniss zmieniają się, dojrzewają. Panem nie jest już wyłącznie światem nastolatki walczącej o przetrwanie. Staje się zarazem mroczniejszy, mniej przewidywalny, brutalniejszy i – niezależnie od tego, kto stanie u władzy – wcale nie jawi się krainą „wiecznej szczęśliwości”.
-Wiedziałem, że mnie pocałujesz.
-Niby skąd?
-Bo cierpię.
Gorąco
zachęcam do sięgnięcia po tę piękną, krwawą i przesyconą emocjami
powieść. Nie jest podobna do innych dzieł Pani Collins, ale w każdym
aspekcie tak samo szokująca, prawdziwa i świetnie napisana. Ja ze swojej
strony obiecuję, że nie będziecie rozczarowani. Teraz Wesołych
Głodowych Igrzysk życzyć Wam nie mogę, historia zatoczyła koło i już się
nie powtórzy. A nawet jeśli, to my już tego nie doczekamy. Tak naprawdę
nie wiemy. Może za kilka, kilkadziesiąt lat, na ruinach naszego kraju
rozlegnie się głos: "Panie i Panowie, Siedemdziesiąte Piąte Głodowe Igrzyska uważam za otwarte !".
Życzę Wam zatem powodzenia w zmierzeniu się z tą historią. Nie jest to
książka łatwa, ani przyjemna w czystym tego słowa znaczeniu, ale z
pewnością warto po nią sięgnąć.
-Kochasz mnie. Prawda czy fałsz?
-Prawda.
~Koniowata

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz