poniedziałek, 22 grudnia 2014

Elena. Wygrać z losem.

Rodzina Weilandów prowadzi ujeżdżalnię i szkołę nauki jazdy konnej, konkurując z rodziną Jungblutów. Pomiędzy rodzinami panuje głęboka nienawiść, której źródeł Elena nie zna.
Dziewczynka spędza ostatnie dni jesieni, jeżdżąc na ukochanym koniu Fritzim. I zakochuje się w Timie Jungblucie, jedynym chłopcu, w którym nie wolno jej się zakochać.
Pewnego dnia okazuje się, że dziadek Eleny tonie w długach i stajnia musi trafić w ręce komornika. Długi podejmują się spłacić rodzice Eleny, ale wiąże się to z radykalnymi posunięciami. Ulubiony koń Eleny, który jako źrebię uległ ciężkiemu wypadkowi, trafia po jej błaganiach do stajni z wysłużonymi końmi. Jeden kłopot mniej. Tyle że Elena jest wierna przyjaźni…
Zakazane uczucie, intryga kryminalna, a w tle wspaniała opowieść o miłości do koni. 



 Świat przedstawiony w książce jest zbyt piękny dla koniarzy. Przynajmniej dla mnie. Mieszkać w stadninie koni, mieć własnego konia, ojca który trenuje konie czempionów, codzienne jazdy, trenowanie koni... to jest za dużo, aby dalej wypisywać. No dobra teraz minusy: okropny starszy brat, ojciec nieinteresujący się własną córką, chłopak który jest wrogiem rodziny Eleny. Akcja się rozwija, jest śliczna okładka, na ciemnym papierze, druk przejrzysty, przygoda i konie. KONIARZE! Tak to do Was :) Choć na początku mnie zniechęcała to jednak można się w niej zatracić :) Idealna dla społeczności koniarskiej. Kilka słów o książce: Akcja rozgrywa się w Niemczech. Tam mieści się stadnina koni, w której mieszka Elena. Mają kłopoty finansowe. Elena poznaje historię swoich rodziców, ale oni jej tego nie mówią. Sama to odkrywa.

1 komentarz:

  1. Czytałam tą książkę i jest genialna! Jest jeszcze 2 część która też jest super, ale 3 jakoś nie przetrawiłam... No ale ta jest super i co do tego się zgadzam!

    OdpowiedzUsuń