poniedziałek, 1 grudnia 2014

Numery. Czas uciekać.

Jak to jest znać daty śmierci wszystkich ludzi na świecie...? Jak to jest widzieć, że ukochana osoba umrze już za kilka dni...? To co widzi piętnastoletnia Jem, to dar, ale i przekleństwo. Numery są w jej głowie. Zna datę śmierci matki. Wie, kiedy w ataku terrorystów na Londyn zginą ludzie. Nikogo nie umie obronić przed śmiercią, więc ucieka - przed rówieśnikami, policją, innymi ludźmi.

Jest to książka bardzo ciekawa, ale według mnie nie do poduszki. Opowiada o dziewczynie, która widzi daty śmierci innych ludzi. Jest w domu zastępczym. Wychowuje ją kobieta o imieniu Karen. Karen stara się ze wszystkich sił stworzyć Jem dom. Książka potrafi zaciekawić, wciągnąć na długie godziny. Jest zdecydowanie moją ulubioną książką. Fabuła jest wzbogacona krzywymi interesami, ucieczkami i poszukiwaniami. Na miejscu głównej bohaterki bym nie wytrzymała. Jednak są też minusy. Książka za szybko się kończy. Nie wiadomo o czym będą (jeśli w ogóle będą) kolejne części. Jem po urodzeniu dziecka, które ma z Pająkiem ( nie, nie ze Spider - manem) nie widzi numerów. Bohaterowie przeklinają. Palą. Kradną choć są nastolatkami. We mnie nie wzbudza żadnych emocji. Ocena, którą bym jej wystawiła to +4. Punktów 6,5/10.

~Koniowata

1 komentarz:

  1. Bardzo dobrze wspominał serię (tak jak i wszystkie moje znajome, które ją przeczytaly ) :-)

    OdpowiedzUsuń